W odmiennych nastrojach kończą swój pierwszy dzień turnieju Pucharu Europy zawodniczki z Gdańska i z Nowego Targu. Gdańszczanki zwyciężyły w meczu otwierającym imprezę, zaś nowotarżanki wysoko uległy reprezentantkom kraju gospodarzy.

W meczu otwierającym Puchar Europy 2014 Energa Gdańsk podejmowała słowacki FBK Tvrdosin. Słowaczki nie kazały długo czekać na pierwszą bramkę imprezy i już po 50 sekundach prowadziły 1-0. Po kolejnych 50 sekundach na tablicy widniał już jednak remis za sprawą trafienia Julii Jurkowskiej. Pozostała część tej odsłony meczu toczyła się na bardzo podobnym poziomie, co przyniosło rezultat 2-2.
W II tercji to Energa objęła prowadzenie, ale zaledwie 12 sekund później na tablicy ponownie widniał remis. Dopiero 35 minuta spotkania okazała się szczęśliwa dla gdańszczanek, które zdobyły 2 gole w odstępie 27 sekund i wyszły na dwubramkowe prowadzenie.
W ostatniej odsłonie gdańska obrona nie dała się pokonać ani razu, a kolejne bramki Anny RomanowskiejAnny Szychty będące odpowiedzią na wcześniejsze trafienia rywalek i ustalające wynik na 7-5 pozwoliły na odniesienie pierwszego zwycięstwa w turnieju.

Zgoła inne emocje towarzyszyły polskim kibicom na początku spotkania Podhala Nowy Targ z Tunet IBK. Po 1,5 minuty gry po trafieniu Justyny Florczak nowotarżanki wyszły na prowadzenie, którego nie oddały aż do 25 minuty. Na nieszczęście MMKS, pierwsza bramka Norweżek pozwoliła im na rozwiązanie całego worka z trafieniami i II tercja zakończyła się ich zwycięstwem 3-0.
Ostatnie 40 minut meczu to nadal dominacja rywalek, które wykorzystywały stworzone okazje oraz błędy w obronie polskiego zespołu. Na korzyść Norweżek z pewnością zadziałał także fakt, że MMKS Podhale nie wykorzystał żadnej z 5 możliwości gry w przewadze! Ostatecznie spotkanie zakończyło się porażką Polek 2-7.

Jutro dzień przerwy dla Energi Gdańsk, zaś Podhale Nowy Targ zagra o godzinie 10:30 z rosyjskim zespołem Olimp Fryazino. Jutro także swoją rywalizację rozpocznie MUKS Zielonka, który o godzinie 13:15 zmierzy się z estońskim Jogeva SK Tahe.